Z pamiętnika Bianki
Dzisiaj był wspaniały dzień.
Obudziłam się o 6.10, ale natychmiast zasnęłam i wstałam szybko o 7.10, żeby zdążyć na śniadanie,które było jak zwykle o 7.30.
Poszliśmy do szkoły na 8.40. Na pierwszej lekcji prezentowaliśmy naszą szkołę i projekt. Potem mieliśmy wf, na którym ćwiczyliśmy koszykówkę, a niektórzy zagrali mecz. Następną lekcją była biologia, dowiedzieliśmy się dużo o skałach. Na słowackim tłumaczyliśmy wybrane słowa na polski i odwrotnie. Wpisywaliśmy je w luki w tekście piosenki. Była to ostatnia lekcja w szkole w Bratysławie. Wszyscy dostaliśmy certyfikaty.
Po zajęciach zjedliśmy lunch, odwiedziliśmy unikalny Niebieski Kościół i spacerowaliśmy po Starym Mieście oraz kupowaliśmy pamiątki. Potem spakowaliśmy się i przygotowaliśmy do wyjazdu do Wiednia.
Między innymi dzięki takim dniom życie jest piękne.







